Bezzałogowe statki powietrzne, początkowo wykorzystywane incydentalnie i bez formalnego umocowania w strukturach wojskowych, z czasem stały się jednym z kluczowych elementów pola walki na Ukrainie. Ich obecność w działaniach zbrojnych nie była efektem wcześniejszych programów modernizacyjnych, lecz rezultatem improwizacji i oddolnych inicjatyw, które pojawiły się wraz z eskalacją konfliktu w Donbasie w 2014 roku. Jedną z pierwszych formacji, które zaczęły wykorzystywać drony w warunkach bojowych, była oddolna w pełni ochotnicza organizacja znana jako „Aerozwidka”.
Powstanie „Aerozwidki”
Rok 2014 przyniósł Ukrainie nie tylko utratę Krymu i wybuch działań zbrojnych na wschodzie kraju, ale również gwałtowny rozwój oddolnych inicjatyw proobronnych. W warunkach ograniczonej sprawności struktur państwowych oraz chronicznych braków sprzętowych, znaczną rolę zaczęli odgrywać wolontariusze i aktywiści wywodzący się ze środowisk związanych z Euromajdanem oraz Rewolucją Godności. To właśnie w tym kontekście powstała „Aerozwidka” (ukr. Аеророзвідка, pol. wywiad lotniczy) – nieformalna grupa, której celem było wykorzystanie dostępnych technologii cywilnych do wsparcia działań bojowych Sił Zbrojnych Ukrainy..
Założycielami Aerozwidki byli Wołodymyr Koczetkow-Sukacz, Natan Hazin oraz Jarosław Honczar. Dwaj pierwsi byli aktywnie zaangażowani w działalność proobywatelską jeszcze przed wybuchem konfliktu zbrojnego. Honczar pełnił natomiast służbę jako oficer Sił Zbrojnych Ukrainy, co umożliwiało grupie utrzymywanie roboczego kontaktu z jednostkami liniowymi oraz realne wdrażanie wypracowanych rozwiązań w warunkach bojowych.
Pierwsze użycie dronów w „strefie ATO”
Strefa ATO (ukr. Зона АТО) to zwany początkowo jako „strefa operacji antyterrorystycznej” rejon walk pomiędzy siłami ukraińskimi a prorosyjskimi separatystami wspieranymi przez Federacje Rosyjską, które wybuchły w roku 2014.
Latem 2014 roku w obwodzie donieckim stacjonował batalion ochotniczy „Ajdar”, należący do pierwszej fali formacji ochotniczych tworzonych po rozpoczęciu walk w Donbasie. Linia styczności na ich odcinku frontu była w tym rejonie silnie zaminowana, co w praktyce uniemożliwiało prowadzenie klasycznego rozpoznania bez ponoszenia wysokich strat. W tych warunkach pojawiła się koncepcja wykorzystania komercyjnego bezzałogowca DJI Phantom, należącego do jednego ze znajomych Hazina.
Wersja fabryczna drona, oferująca zasięg rzędu 300 metrów, była w warunkach bojowych praktycznie bezużyteczna. Dzięki improwizowanym modyfikacjom przeprowadzonym przez wolontariuszy posiadających doświadczenie techniczne, udało się jednak zwiększyć zasięg urządzenia do około trzech kilometrów, a efektywny dystans obserwacji do około pięciu kilometrów. Pozwoliło to na prowadzenie rozpoznania pozycji przeciwnika bez narażania patroli naziemnych na bezpośredni kontakt z polem minowym.
Efekty uzyskane przy użyciu zmodyfikowanego drona zostały szybko docenione przez dowództwo batalionu, które przyjęło urządzenie na stan i rozpoczęło jego regularne wykorzystywanie jako środka rozpoznawczego. Był to początek coraz częstszego użytkowania dronów w strefie ATO, które z czasem zaczęły stawać się standardem również w innych jednostkach. Wkrótce potem grupa osób skupiona wokół Koczetkowa-Sukacza i Hazina sformalizowała swoją działalność co pozwoliło na dalszy rozwój i bardziej profesjonalną współpracę z Siłami Zbrojnymi Ukrainy, walczącymi w obwodach donieckim i ługańskim. Współpraca ta, często polegała na pełnieniu służby, jako operator dronów w jednostkach biorących bezpośredni udział w walkach. W takich okolicznościach zginął w marcu 2015r. współzałożyciel grupy, Wołodymyr Koczetkow-Sukacz.
Dalsze losy grupy, i zmiany w organizacji.
W 2016 roku na bazie wolontariuszy „Aerozwidki” utworzono jednostkę o nr: A2724. Jej pełna nazwa brzmiała: „Centrum Wdrażania i Wspierania Zautomatyzowanych Systemów Kontroli Operacyjnej” (ukr. Центр впровадження та супроводження автоматизованих систем оперативного). Moment ten dla wielu członków, oznaczał przejście od działalności wolontariackiej do funkcjonowania w ramach oficjalnego systemu wojskowego. W roku 2021r. w wyniku kolejnych zmian organizacyjnych, jednostkę rozwiązano a w jej miejsce powołano ” Centrum Innowacji i Technologii Obronnych” (ukr. Центру інновацій та оборонних технологій).
Pozostali członkowie postanowili pozostać organizacją niezależną i kontynuowali pierwotny projekt, który skutkował zarejestrowaniem w roku 2020, oficjalnej organizacji pozarządowej zachowującej pierwotną nazwę . Dziś organizacja za swoje nadrzędne cele stawia min. skuteczne wykorzystywanie technologii, dostosowywanie się do standardów NATO, ochronę życia żołnierzy poprzez użycie technologii i promowanie postaw proobywatelskich.
R18 – przejście od rozpoznania do rażenia
Najbardziej znanym projektem Aerozwidki stał się dron R18, rozwijany w latach 2016–2019. Konstrukcja ta, oparta na wielowirnikowej platformie o zwiększonym zasięgu i udźwigu, została zaprojektowana z myślą o przenoszeniu ładunków wybuchowych o masie do pięciu kilogramów. Od 2019 roku R18 był wykorzystywany operacyjnie do rażenia celów przeciwnika, stanowiąc jeden z pierwszych przykładów systemowego użycia dedykowanych dronów uderzeniowych przez stronę ukraińską.
Doświadczenia zdobyte podczas eksploatacji R18 przyczyniły się do zmiany podejścia ukraińskiego dowództwa do bezzałogowych systemów powietrznych, zwłaszcza w kontekście relacji koszt-efekt oraz możliwości szybkiego wdrażania rozwiązań rozwijanych poza klasycznymi programami zbrojeniowymi.
System „Delta”
W wywiadzie dla portalu „Shotam” (ukr. Шотам), z 22 czerwca 2022r. jeden z założycieli, a obecnie szef omawianej organizacji pozarządowej, ppłk. Jarosław Honczar, twierdzi że „Aerozwidka” jest również autorem cyfrowego systemu bojowego „Delta”, który później został przejęty i dalej rozwijany przez wspomniane wcześniej „Centrum Wdrażania i Wspierania Zautomatyzowanych Systemów Kontroli Operacyjnej” działającej przy Ministerstwie Obrony Narodowej Ukrainy. System „Delta” to system COP (ang. Common Operating Picture), czyli narzędzie wspierające szeroko rozumiane rozpoznanie obrazowe. Umożliwia żołnierzowi przesyłanie za pomocą smartfona lub tabletu, obrazu do swoich przełożonych lub bezpośrednio do centrum dowodzenia, co w znaczący sposób podnosi kontekst przesyłanych meldunków oraz skokowo zwiększa świadomość sytuacyjną dowództwa. Jak twierdzi Honczar, system ten został opracowany w standardach NATO-wskich, dzięki współpracy z NATO Knowledge Exchange Trust Fund czyli oficjalnej działalności NATO z zakresu dzielenia się wiedzą z zakresu bezpieczeństwa z państwami partnerskimi takimi jak np. Ukraina. System ten korzysta z rozwiązania „chmurowego” co oznacza że nie jest wymagany oddzielny serwer na szczeblu każdej jednostki jak w przypadku rozwiązań proponowanych armii przez zewnętrznych dostawców.
„Delta” jest cały czas rozwijana. Wdrażane sa min. rozwiązania z zakresu AI dzięki którym system może wspomagać wskazywanie celów, eliminując ludzkie błędy.
Dziś takie systemy wdrażane są we wszystkich armiach na świecie, a z podobnych rozwiązań korzystają np. służby ratunkowe. Tym bardziej na uwagę zasługuje fakt, że rozwijano tego typu rozwiązania informatyczne równolegle z rozwojem użycia dronów, już pierwszych latach rosyjskiej agresji w Donbasie.
Pełnoskalowa wojna
W dalszej części wspomnianego wywiadu, Honczar opowiedział o udziale wolontariuszy swojej grupy w pierwszych tygodniach walk, po rosyjskiej pełnoskalowej inwazji w roku 2022. Grupa wolontariuszy, wiedząc że rosyjska agresja jest nieunikniona, zaplanowała spotkanie organizacyjne na 24 lutego, na którym miano ustalić ewentualny plan działania. Tego dnia rozpoczęła się inwazja, a w niedużej odległości od siedziby Aerozwidki doszło do niesławnego rosyjskiego desantu na lotnisko Hostomel. W grupie działało wielu żołnierzy i członków innych służb ukraińskich, więc oddolnymi kanałami komunikacyjnymi udało im się nawiązać kontakt z walczącymi o lotnisko siłami ukraińskimi. Już tej samej nocy użyli oni swojego wspomnianego wcześniej drona R18, do ataku na rosyjskich spadochroniarzy. Równolegle w atakach używano systemu „Delta” jako narzędzia koordynującego rażenie celów. W ten sposób mieli oni okazję już w pierwszej dobie pełnoskalowej wojny, wykorzystać swoje własne projekty rozwijane od lat.
W innym wywiadzie dla „Vice World News” z dnia 18.06.2022r. Honczar stwierdził również że wolontariusze związani z „Aerozwidką” zaatakowali ogromy konwój wojskowy kierujący się na Kijów. Mowa o konwoju który według doniesień medialnych z 2022r. miał mieć nawet do trzydziestu kilometrów długości i odegrać kluczową rolę w potencjalnej bitwie o Kijów. Zdaniem Honczara, udało się go rozbić na mniejsze konwoje i ostatecznie przyczynić się do jego zatrzymania.
Z doniesień medialnych z roku 2022r. wynika że opisywana grupa wolontariuszy aktywnie brała udział w walkach obronnych na różnych kierunkach, atakując wrogie cele swoimi dronami.
Grupa pozostaje jednak organizacją pozarządową a nie jednostką wojskową. Początkowo korzystając z chaosu wywołanego inwazją oraz potrzebą natychmiastowego działania i adaptacji nowych rozwiązań, wolontariusze sami zapewniali wsparcie walczącym wojskom, lub pełnili w tych jednostkach służbę w ramach innego stanowiska, ale de facto zajmowali się operowaniem dronami. Nie było to jednak w żaden sposób sformalizowane, i po pewnym czasie ich miejsce zajeły już dedykowane pododdziały działające przy większych związkach taktycznych. Omawiana grupa jednak, dalej konsekwentnie działa według pierwotnych założeń sprzed dekady, czyli szuka technologicznych rozwiązań które pomogą Ukrainie walczyć lepiej i minimalizować straty. W wywiadzie dla „The Washington Times” z 31 października 2025, Honczar twierdzi że obecnie pracują oni nad wykorzystaniem AI w operacjach rozpoznawczych, co mogłoby pozwolić jeszcze bardziej zredukować personel pracujący w bezpośrednim zagrożeniu. Nie może dziwić fakt, że podobnie jak we wcześniej wspomnianym rozwoju systemu „Delta” nacisk na rozwój przeniósł się z samych dronów na rozwiązania z zakresu informatyki. Same drony rozwijane są już przez szereg innych podmiotów które czerpią garściami doświadczenia frontowe, a to informatyka i szeroko pojęte AI może być obecnie kolejnym krokiem na drodze ku nowoczesnej armii.
Wspomniana działalność Aerozwidki, w pierwszych tygodniach rosyjskiej inwazji w 2022, wpisują się w fakt, że wojna na wschodzie Ukrainy w latach 2014-2022, była w pewnym sensie poligonem doświadczalnym przed prawdziwym sprawdzianem jakim okazała się pełnoskalowa wojna z Rosją. Z pewnością ten poligon, miał realny wpływ na to jak potoczyły się następne lata tej wojny i jak wygląda ona obecnie.
Wpływ na inne jednostki i dalszy rozwój dronów na polu walki.
Doświadczenie bojowe z walk w strefie ATO w latach 2014-2022, zaowocowało posiadaniem już wstępnych struktur czegoś, co dziś wydaje się już być standardem. Ukraińskich wojskowych do dronów jeszcze przed inwazją bardzo szybko przekonał fakt że niewielkim nakładem finansowym, (jak na warunki wojenne) można nie tylko dokonać głębokiego rozpoznania , bez narażania własnych ludzi, ale nawet atakować cele oddalone o wiele kilometrów, czy chociażby koordynować ogień artylerii. Pełnoskalowa rosyjska inwazja, była tylko katalizatorem który wykładniczo przyspieszył ten rozwój który trwa do dziś. Nie minęło wiele czasu, a na bazie wolontariuszy Aerozwidki oraz nowych żołnierzy zainteresowanych dronami, utworzono szereg grup roboczych z których później powstały pododdziały działające na różnych szczeblach np. batalionu. Dopiero w roku 2024, oficjalnie utworzono Siły Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy (ukr. Сили Безпілотних Систем Збройних Сил України), które ustandaryzowały strukturę poddziałów dronowych na szczeblach od plutonu do brygady. Wkład wolontariuszy Aerozwidki w pierwszych tygodniach walk, dziś może wydawać się już nieco zapomniany , zwłaszcza że swoją legendę zbudowały inne wspomniane stricte wojskowe grupy powstałe już po inwazji.
Dobrym przykładem jest tutaj 53 Brygada Zmechanizowana która utworzyła w swoich strukturach jednostkę „Signum”. Piloci dronów tej jednostki uważają się za pierwszych którzy użyli bojowo drona kamikadze FPV (ang. First Person View) czyli drona wyposażonego w kamerę której obraz wyświetlany jest na specjalnych goglach, a sam dron traktowany jest jako jednorazowy nośnik ładunku wybuchowego. Wspominanie bojowe użycie miało miejsce już latem 2022r. i zostało uwiecznione na filmie pod poniższym linkiem (film oryginalnie nazywał się „Blue Door” i wzmianka o nim widnieje na oficjalnej stronie jednostki „Signum”):
Drony „kamikadze” FPV , drony zrzucające ładunki jak i klasyczne drony rozpoznawcze, przeszły i cały czas przechodzą imponujący rozwój w warunkach wojennych, i dziś stały się jednym z podstawowych środków bojowych i rozpoznania używanych na polu walki. Powstała i cały czas jest rozwijana taktyka używania tego uzbrojenia. Rozwój trwa cały czas, nowe pomysły wynikające z potrzeby chwili potrafią zaskakiwać obie strony konfliktu, a same drony uderzeniowe są w zasadzie obok artylerii podstawowym środkiem wsparcia ogniowego.
Podsumowanie i analogie w innych armiach.
Grupa Aerozwidka obecnie nie walczy już bezpośrednio na froncie, powracając do swojego pierwotnego zadania jakim jest typowa działalność badawczo-rozwojowa. Niemniej, byli oni bez wątpienia jednymi z pionierów czegoś co dziś stało się frontowym standardem. Mowa nie tylko o dronach ale również o użyciu szeroko pojętego „IT” do zwiększenia możliwości sił zbrojnych, czym dziś Ukrainie udaje się zrekompensować przewagę Rosji w liczebności czy zasobach. Nie bez znaczenia pozostaje fakt że członkowie grupy osobiście brali udział w walkach przy pomocy rozwijanego przez siebie uzbrojenia. Ich historia pokazuje również pewien schemat który w pewnym uproszczonym sensie można dostrzec w innych armiach w tym również w polskiej . Dziś w Polsce również działają oddolne grupy zrzeszające żołnierzy którzy rozwijają we własnym zakresie bojowe wykorzystanie dronów. Dzieje się to często za aprobatą dowódców ale w dalszym ciągu oficjalnie poza strukturami wojska, o czym świadczą oficjalne publikacje w portalach takich jak „Polska Zbrojna” czy na przykład oficjalne komunikaty Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej. Jeśli trend się utrzyma, to prawdopodobnie dalszy schemat będzie podobny jak u ukraińskich odpowiedników sprzed dekady, i armia z czasem (przynajmniej częściowo) przyjmie jako etatowe rozwiązania, te które zostały wypracowane oddolnie przez żołnierzy-pasjonatów. Jest to jeden z nielicznych przykładów gdzie oddolne inicjatywy żołnierzy, mają w tak krótkim czasie, tak znaczący wpływ na realne zdolności bojowe armii w której służą.
Bibliografia:
https://www.radiosvoboda.org/a/28153223.html
https://web.archive.org/web/20171127070426/http://bpla.in.ua/history.html

